Zapomniane kolędy i pastorałki z okolic Brzostku

 

Nuty i teksty opracowano na podstawie publikacji

Jana Kaszyckiego "Kantyczki z nutami", Kraków 1911

 

 

 

 

 

 

Dnia jednego o północy

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Dnia jednego o północy,
    Gdym zasnął w wielkiej niemocy,
    |:Nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło,
    Że wedle mej budy słońce świeciło.:|

  1. Porwawszy się biegli drogą,
    Gdzie widzieli jasność srogą:
    |:
    W Betlejem miasteczku gdzie Dziecię było,
    Które się dla wszystkich z nieba zjawiło.:|

  1. Sam się czemprędzej zerwałem
    I na drugich zawołałem:
    |:Na Kubę, na Maćka i na Kaźmierza,
    By wstali czemprędzej mówić pacierza:|

  1. Wbiegliśmy zaraz do szopy,
    Uściskaliśmy Mu stopy:
    |:
    Jam dobył fujary, a Kuba rogu,
    Graliśmy co żywo na chwałę Bogu.:|

  1. Nie zaraz się podźwignęli,
    Bo byli bardzo zasnęli:
    |:Alem ich po trochu wziął za czuprynę,
    By wstali przywitać Boga Dziecinę.:|

  1. Stach do brony wiązał strony,
    Sobek skakał jak sparzony:
    |:A Maciek musiał stać u drzwi z obuchem,
    Bo się nie mógł zmieścić ze swoim brzuchem.:|

  1. Kaźmierz bowiem wszystko słyszał,
    Bo na słomie w budzie dyszał:
    |:Ale nam od strachu nie chciał powiedzieć,
    Na Maćka wskazywał, ten musi wiedzieć.:|

  1. Jacek chudy zagrał w dudy,
    A my w taniec w koło budy:
    |:
    A ty też Michale, zagraj na flecie,
    A za to kolędę dobrą weźmiecie.:|

  1. Nu, Macieju, ty nam powiesz,
    Ponieważ ty sam wszystko wiesz:
    |:
    Widziałem, widziałem dziwne widzenie,
    Słyszałem, słyszałem Anielskie pienie.:|

  1. Szymek w taniec stroił minę,
    Wymuskał sobie czuprynę:
    |:
    Bo mu się zagrzała w szopie czupryna,
    Wyciągnął do kropli pięć garncy wina.:|

  1. Bo sam mi Anioł powiedział,
    Gdym na słomie w budzie siedział:
    |:
    Nie bój się, nie bój się Maćku pastuszka,
    I jać to, i jać to, jest Boski służka.:|

  1. Na niczem nam nie zbywało,
    Z szopy nam się iść nie chciało:
    |:
    Aleśmy ustąpić wprędce musieli,
    Gdyśmy trzech Monarchów jadąc ujrzeli.:|

  1. Zwiastujęć wesołe lata,
    Że się wam Zbawiciel świata
    |:
    W Betlejem narodził, tak sławnem mieście,
    Więc Jego czemprędzej przywitać bieżcie.:|

  1. Pójdźmyż i my tam ostatni,
    Czeka nas tam bal dostatni:
    |:
    Pastuszków ochota, królewskie dary,
    Które z rąk Jezusa będziemy brali.:|

  1. Niech weźmie Stasiek fujarę,
    A Szymek gołąbków parę:
    |:
    A Maciek będzie stał u drzwi z obuchem,
    Bo się tam nie zmieści z swym wielkim brzuchem.:|

 

 

 

 

 

 

 

Na kopie siana leżałem z rana

 

 

Posłuchaj melodii:

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Na kopie siana leżałem z rana,
    Ja, Wojtek, Maciek i Kuba:
    Drzymałem mile przy dobrej chwile,
    Wej Bartos woła: ach zguba
    Kochany Wojciechu, bierz się do pośpiechu,
    Owo coś z nieba wielkiego,
    Jak góra, by chmura, na dół się toczy,
    Błyszczy się przedziwnie aż bolą oczy;
    Oj, oj,oj, wstawajcie, prędko uciekajcie, Coś złego.

  1. Gdy tak stoimy, wspólnie radzimy,
    Chrystus się z Panny narodził:
    Anieli grają, wdzięcznie śpiewają,
    Aże się Maciek obudził;
    Wesoła nowina, Panna rodzi Syna
    W stajni, w miasteczku Betlejem!
    Weź Kuba barana, ja koszyk gruszek,
    A ty weź Michale, masła garnuszek
    I baryłkę wina, by się ta Dziecina, Cieszyła.

  1. Budziłem dobrze kijem po żebrze
    Maćka i Kubę śpiącego;
    Wstań miły szwagrze coś Bartek gawrze;
    Pójdźmyno wszyscy do niego!
    Czego tam on ryczy, jako na basicy,
    Tak grubo wrzeszczy na dole.
    Biegliśmy wszyscy trzej prędko po roli;
    Maciek padł i krzyczy: głowa mnie boli!
    Jak boli, tak boli, weźże mnie powoli, Mój Kuba.

  1. A ty zaś Rochu, pięknego grochu
    Weźmij na plecy z pół wora;
    Pod jednym dachem mieszkasz ze Stachem,
    Daj mu mu tłustego kaczora;
    Niech weźmie w kobielę, będzie na niedzielę;
    Terazże idźmy wraz wszyscy
    Oglądać na ziemi to Boże ciało;
    Co się dla nas ludzi zbawieniem stało;
    Już tam są Anieli, bośmy ich widzieli, Na szopie.

  1. Leży na polu, z wielkiego bólu,
    Stękać już Maciek nie może;
    Ratujcie, prosi, głowę podnosi,
    Alić go Kuba wspomoże;
    Wciągnął go do budy, położywszy dudy,
    Głowę onemu owinął.
    A skoro to ujrzał Tomek przy domie,
    Biegł prędko do budy; on leży w słomie;
    Trochę go poruszył i słomą poprószył, I wyszedł.

  1. Ty, Tomku brachu, bądźże bez strachu,
    Chociaż tam jest Józef stary;
    Za wszystkich gadaj, ofiary składaj,
    Boś ty był w szkołach u fary;
    A my naokoło, zagramy wesoło
    Temu Dziecięciu małemu:
    Sol fa mi, ut re dum, ra ra ra Panie,
    Dajemyć podarki, jak kogo stanie;
    Przyjmij nas w tej sprawie, daj niebo łaskawie, Daj! Amen.

 

 

 

 

 

 

Nużmy bracia pastuszkowie

 

Posłuchaj melodii:

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Nużmy bracia pastuszkowie, kompanowie,
    Wszyscy razem bieżmy, do Betlejem spieszmy:
    |:Anieli nam rozkazali,
    Byśmy Boga oglądali, Narodzonego.:|

  1. Węgrzyn kusy z olejkami, z kropliczkami
    Do szopy przybywa, tuż głosu dobywa:
    |:Segiń legiń iś katona,
    Tem prinosim tu dla Pana, Zgrawe olejki.:|

  1. Walek z Jędrkiem na to dziwo, biegnie żywo
    Od trzody do szopy; wziął półtorej kopy
    |:Jajek dla nowego Pana,
    Śpiewa sobie dana, dana, I spiesznie bieży.:|

  1. Niemiec bieży, marsz w te tropy, do tej szopy.
    Ach! Ach! mein Kinder, in dem grossen Winter
    |:Ist geboren auserkoren,
    in der Krippe nicht erfroren, In Betleem Sztall.:|

  1. Tuż za nimi Iwan stary od koszary,
    niesie skopek mleka i woła z daleka:
    |:Będzie miało święte Panie
    Słodką kaszę na śniadanie, Moje Kochanie.:|

  1. Holenderczyk gdy przybywa, z sobą wzywa
    Pobliższe narody, do szopy w zawody:
    |:Angielczyka i Duńczyka,
    Kicinening, wart ein wenig, Tuch und Gold ist da.:|

  1. Góral śliwek koszałeczkę i miseczkę
    Wziąwszy z domu masła, pobieżał do jasła:
    |:Nu Panuszku, przyjmijże to,
    Co Ci przynoszę z ochotą; Zda się to Tobie.:|

  1. Włoch z daleka nadskakuje, wykrzykuje:
    Dove e siniore, nostro grand amore,
    |:Aportato un bel piatto,
    De limoni, makaroni, Per i bambini.:|

  1. Krakowiaczek hoży, młody, na te gody
    Wziął za pas fujarkę, kaszki drobnej miarkę:
    |:Zakrzesawszy podkówkami,
    I brząknąwszy kółeczkami, Skoczno pobieżał.:|

  1. Hiszpan słucha, w niebo dmucha koło ucha;
    Pyta, czy w Madrycie narodzone Dziecię,
    |:Valgo Dios, Senior mios,
    Telie geros, kawaleros, Sicero meciu.:|

  1. Ślązak wieprzków pędzi parę na ofiarę;
    Zostawiwszy trzody, spieszy na te gody;
    |:Chce wyskoczyć z kompanami,
    Lecz nie może przed trzosami, Przed tem Panięciem.:|

  1. Francuza choć nie proszono, obaczono;
    Mon Diu! Co się dzieje! W Betleem jaśnieje!
    |:Notr Dam, święta Panieneczko,
    Witam Twego Jezuseczko, Bon żur o bon Diu!:|

  1. Idą chłopy od Szkalmierza, znać z kołnierza;
    Z czarnymi pałkami, trzaskają nogami:
    |:Pasy mają ćwieczkowane,
    Łby guzami obsypane, Snać po jarmarku.:|

  1. Cygan bieży z dary swymi za drugimi,
    Furdyt sołonynka, dla Bożyho Synka.
    |:Dziassa prindi dzia kulina,
    Pereskocyt i dolina, Do Betlejemu.:|

  1. Lecz nie widać Kujawiana, aby siana
    Przyniósł na posłanie, Tobie śliczny Panie.
    |:Żeby Ci twardo nie było.
    I zimno nie dokuczyło, W lichej stajence.:|

  1. Także Żydom nakazano i znać dano,
    By Pana witali, do szopy biegali,
    |:Pokłon Jemu oddawali,
    Mesyasza wyznawali winnym ukłonem.:|

  1. Mazur woła: hojże moja! do oboja,
    I do piscałecki, dla tej Dziecinecki:
    |:Zagram ci Jej wdzięcnie, miło,
    By się z nami uciesyło, To Paniątecko.:|

  1. Żydzi mówią: skąd Mesyasz? to Pan nie nasz;
    Nie tak on przychodzi jak w Bublii chodzi;
    |:My Go czekamy wielkiego,
    Wy Go macie maleńkiego, Winder Dzieciątko.:|

  1. Podlasianin niesie gąskę, siana wiązkę
    Także dla Jezusa, którego ma dusza,
    |:Z całego serca miłuje,
    Więc też nigdy nie żałuje, Dać Jemu tego.:|

  1. Łacinnik spieszy hukając i śpiewając:
    Verbum caro factum, nobis coelo datum;
    |:Atque genti confidenti,
    Et in terra permanenti, Salus aeterna.:|

  1. Litwin z lasa jak kiełbasa, hasa,hasa;
    Przyprawia boćwinę, by karmił Dziecinę;
    |:A kałuchę kraje palcem,
    Kądiuch stawia razem z smalcem, Wiotalis kieptas.:|

  1. A od wschodu trzej Królowie, monarchowie,
    Do Betlejem jadą, ofiary swe kładą;
    |:Narodzonego witają,
    Innym ochoty dodają, By się cieszyli.:|

  1. Rusin mówi pijdu i ja, pomohu ja
    Z bratkami śpiewaty, innych poprahaty.
    |:By wsi chudko prychodyły,
    Knyszy, perohy znosyły, Panu dawały.:|

  1. Przyjmijże nas za Twe sługi, na wiek długi,
    Jako Twych poddanych, Jezu Tobie danych:
    |:Przyjmij i to, co dajemy,
    Bo się więcej nie możemy, Czem Ci przysłużyć.:|

  1. Moskalowi gdy znać dano, nakazano:
    Kat stupaj batiuszka, rodyt sia Dytuszka;
    |:Drugich braty zakłykaty,
    Sołdat braty poprahaty, Stupaj do Betlejem.:|

 

 

 

 

 

 

 

A cóż z tą Dzieciną

 

Posłuchaj melodii:

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. A cóż z tą dzieciną będziem czynili,
    Braciszkowie mili, że się nam kwili?
    Zaśpiewajmy Mu wesoło
    I obróćmy się z Nim w koło,
    Hoc, hoc, hoc, hoc.

  1. Nie tak, nie tak cieszcie miłą Dziecinę,
    Ja Mu wnet laleczkę piękną uwinę:
    Lala, lala moje Dziecię,
    Lala, lala moje życie,
    La, la, la, la.

  1. Podobno Dzieciątko, że głodne, płacze;
    Dlaczego tak z nami, nie rado skacze:
    Więc ja Mu dam kukiełeczkę,
    I masełka osełeczkę,
    Pa, pa, pa, pa.

  1. Jeszcze i kąpiołkę Mu nagotujmy,
    Na kąpiel serdecznych łez nie żałujmy;
    O, Dziecino, hul, hul, hul, hul,
    Ja już płaczę, Ty się utul.
    hul, hul, hul, hul.

  1. Czy bez Matuleńki płacze Dziecina?
    Więc ją do miłego zaprośmy Syna:
    Mama, Mama do Dziecięcia,
    Utul tego płacz Panięcia,
    Ma, ma, ma, ma.

  1. Jużci nie chce płakać Dziecina dłużej,
    Ale ukojone oczęta mruży:
    Więc Ją włóżmy w kolebeczkę,
    Zaśpiewajmy Jej piosneczkę,
    Lu, lu, lu, lu.

  1. Czy dlatego płacze ma Złota Duszka,
    Że nie ma Józefa w domu staruszka:
    Wiec Józefa zawołajmy
    I ciesząc Je zaśpiewajmy,
    Ta, ta, ta, ta.

  1. Ale drżysz od zimna mój Aniołeczku,
    Leżąc w tym kamiennym, zimnym żłóbeczku:
    Więc z osiołkiem oraz z wołem,
    Chuchać będziem na Cię społem
    Chu, chu, chu, chu.

  1. Albo Pacholęciu w dudki zagrajmy
    I na piszczałeczkach rozweselajmy:
    Li li li li moje dudki,
    Skacz Robaczku mój malutki,
    Li, li, li, li.

  1. Pókiż tego będzie? dość tego dzieci;
    A czemóż nie idzie spać drugi, trzeci?
    Dosyć osioł i wół beczy,
    Budzą Dziecię, nie do rzeczy,
    Spać, spać, spać, spać.

 

 

 

 

 

 

Trzej królowie jadą

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Trzej Królowie jadą z królewską paradą,
    Z dalekiej krainy do Dzieciny;
    Wiozą mirrę z Saby, kadzidło z Araby,
    Złoto od Mongoła, dań dla Króla.
    Wara chłopy od tej szopy,
    Bieżcie wprzódy do swej trzody,
    Bo Królowie dary wiozą na ofiary,
    Niemowlęciu Bogu; już są w progu.

  1. Potem trzej królowie za Jezusa zdrowie
    Ognia dać kazali, żyj! wołali;
    Zatrzęsła się cała stajenka spróchniała,
    Od huku armaty, bez utraty.
    Wół się lęka, choć zdrów stęka;
    Józef w gmachu, drży od strachu
    Mówi: od hałasu iż umrę bez czasu;
    Tak się armat boję, ledwo stoję.

  1. Gdy przyszli do Pana, padli na kolana,
    Złożyli korony na ukłony;
    I oddali dary, aż się Józef stary
    Zadziwił bez miary z tej ofiary,
    Józef powie: dość Królowie
    Na tym złocie przy ochocie.
    Dziecina oczkami, skazuje rączkami,
    I mile przyjmuje, nie brakuje.

  1. A tak trzej królowie po Józefa mowie,
    Strzelać zakazali, przepraszali.
    Potem zatrąbiono, w kotły uderzono,
    Brzmiały fajfrów głosy pod niebiosy.
    Józef chwali tych, co grali:
    Lepiej grajcie, niż strzelajcie.
    Dziecię uściskali, Matce ukłon dali;
    Józefa żegnając, odjechali.

 

 

 

 

 

 

Przylecieli Aniołkowie

 

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Przylecieli Aniołkowie,
    jak ptaszęta z nieba
    I śpiewali Dzieciąteczku
    wesoło, jak trzeba.
          |:Hejże, hejże, Panie Jezu,
          hejże, hejże, hoc, hoc!
          Śpiewaliśmy, budziliśmy
          pastuszków całą noc.:|

  1. Biegnijcież prędko do szopki,
    pokłon Mu oddajcie
    I wesoło: Hejże, hejże!
    przed Nim wykrzykajcie.
          |:Hejże, hejże, Panie Jezu,
          hejże, hejże, hoc, hoc.
          Niech Ci będzie wieczna chwała
          za tę szczęśliwą noc.:|

  1. Powiadają niesłychaną
    na świecie nowinę,
    Panna w żłobie na sianeczku
    zrodziła Dziecinę.
          |:Syna Boga Przedwiecznego,
          pasterze wstawajcie.
          Do Betlejem, nie mieszkając,
          witać Go biegajcie.:|

  1. Którejś się dla naszego
    narodził zbawienia,
    Hejże, hejże, weselmy się,
    bo czas odkupienia.
          |:Naszego już się przybliżył,
          przez Twe narodzenie.
          Hejże, hejże, bądź wesołe
          dziś wszystko stworzenie!:|

  1. Śpiewaliśmy wraz gloryja,
    głosząc przyjście Twoje,
    Pokój ludziom, kiedy odkrył
    Bóg naturę swoją.
          |:A dla zbawienia ludzkiego
          w ciele narodzony
          Stwórco świata, Dawco skarbów,
          w żłobie położony.:|

  1. Wychwalając to Dzieciątko,
    hejże, hejże, hoc, hoc,
    Wykrzykujmy, wyśpiewujmy
    przed Nim całą noc.
          |:Cała noc niech nasza będzie,
          chwały nieskończonej.
          Daj nam ją wszystkim, Boże,
          w ciele utajony.:|

 

 

 

 

 

 

Cztery lata zawszem pasał

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Cztery lata zawszem pasał w tej tu dolinie, w tej tu dolinie:
    |:Jako żywo nie słyszałem o tej nowinie.:|

  1. By Synaczka Panieneczka miała porodzić, miała porodzić,
    |:By panieństwo z macierzyństwem miało się zgodzić.:|

  1. A tu wczoraj kompanija tak se mówiła, tak se mówiła:
    |:Że Panna Syna na sianku w żłobie powiła.:|

  1. Potwierdzają tę nowinę i Aniołowie, i Aniołowie,
    |:Wyśpiewują dziś Gloryja wdzięczni posłowie.:|

  1. Chwała Bogu nieskończona na wysokości, na wysokości,
    |:Za te miłe charaktery z swojej litości.:|

  1. W Nazareńskiej oraz Czystej, Ślicznej Panience, Ślicznej Panience,
    |:W gwiazdolitej, dziś słonecznej jasnej stajence.:|

  1. Pójdźmy widzieć wielki widok nie dyskutując, nie dyskutując,
    |:Razem, bracia, do Betlejem w skok poskakując.:|

  1. Witać Pannę oraz Matkę Boga Człowieka, Boga Człowieka,
    |:Bo nas pewnie tam niebieska zapłata czeka.:|

  1. Z czemże się tam pokażemy my pastuszęta, my pastuszęta,
    |:Gdy nie mamy nic godnego my niebożęta?:|

  1. Torby próżne, w nich ni sera, nie masz ni chleba, nie masz ni chleba,
    |:Dla Panięcia zesłanego nam wszystkim z nieba.:|

  1. Weźmy z sobą z trzody naszej choć po baranie, choć po baranie,
    |:Przyjmie od nas malusieńkie to śliczne Panię.:|

  1. Wreszcie i serca naszego Mu nie żałujmy, Mu nie żałujmy,
    |:Niem Panicza po kolędzie dziś udarujmy.:|

  1. Witaj Panie i Hetmanie, nasz dar nad dary, nasz dar nad dary,
    |:Oto od nas wszystkich przyjmij serca ofiary.:|

  1. Jeżeli chcesz i tłustego tego barana, tego barana,
    |:Niechaj będzie serce nasze wdzięczne dla Pana.:|

  1. Czołem bijem przy daninie Tobie Paniczu, Tobie Paniczu,
    |:Pieluszkami skrępowany nieba Dziedzicu.:|

  1. Niech Ci będzie wieczna chwała od kompaniji, od kompaniji,
    |:Całej naszej, Józefowi, także Maryi.:|

 

 

 

 

 

 

Jakaż to gwiazda

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie,
    Gwiazda nowego imienia?
    Mędrcy wołają: Ciesz się narodzie
    To gwiazda twego zbawienia.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. Jak czcić winniśmy nie urodzenie,
    Lecz osobistą zasługę,
    W nędzarzu widzieć Twoje stworzenie,
    Słodzić mu przykrą żeglugę.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. Ten, co nam później miał być przykładem
    W miłości i poświęceniu,
    Dziś w niezgłębionych wyroków śladem
    Zrodzon w nędzy, poniżeniu.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. Jak mamy Ciebie, o Wielki Boże,
    Nad wszystko wielbić, miłować,
    W ciernistym życiu zrywając róże,
    Stałość męczeńską zachować.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. W garstce barłogu,skrył świętą głowę,
    Palmę światłości męczeństwa,
    Co światu życie miała dać nowe,
    Nad błędem odnieść zwycięstwa.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. Panie ta gwiazda, co mędrców wiodła
    Do Chrystusowej kołyski,
    Niech nas do Twego prowadzi źródła,
    Światowe zaćmi połyski.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. Zadrżała zbrodnia, błądzą tyrany,
    Gdyś Boże zstąpił na ziemię,
    Sam plamą grzechów nic nie zmazany,
    Ludzkie z nich wybawić plemię.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. Do ostatniego życia promyka
    Boskiego światła udziela,
    Byśmy też zaszli po jej promyku
    Do stóp świętych Zbawiciela.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

  1. I do człowieka zniżon postaci,
    Wśród ziemskich cierpień i znoju
    Ucząc, jak w bliźnich kochać współbraci,
    Rzucasz nam gałąź pokoju.
            Biegną królowie za jej promieniem,
            A za królami tłum ludu,
            Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
            Bo im zwiastuje cud cudów.

 

 

 

 

 

 

 

Pasterzu, pasterzu

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Pasterzu, pasterzu!
    Czy widzisz, tam, o tam, o tam?
    To szopka, to żłóbek,
    Niebo je ogłosiło nam.
          O spieszmy uczcić Dziecię czemprędzej!
          Wszak to nasz Zbawca, Bóg nasz i Pan
          Sam chciał się w naszej urodzić nędzy
          I przyjąć biedny, biedny nasz stan.
          O spieszmy więc uczcić czemprędzej
          To Dziecię, to Bóg nasz i Pan.
                Słyszałeś dzisiaj, jak nam niebiosy
                Głosiły dary wielkich swych łask?
                Cudneż to były Aniołów głosy,
                Cudnaż ich twarzy piękność i blask!
                      Pokój każdemu, kto dobrej woli!
                      Błogą nam z nieba przynieśli wieść,
                      Bóg się ku naszej skłonił niedoli,
                      Bóg między nami nieśmy Mu cześć!
                      O Boskie Dziecię, przyjm naszą cześć!

  1. Patrzajno, pasterzu,
    Czy widzisz Boskie Dziecię tam?
    To skarb nasz, to Bóg nasz,
    Dziś niebo Go głosiło nam!
          Błogiż to uśmiech na jego twarzy!
          Jakże nas kocha Dzieciątko to!
          I w sercach naszych miłość się żarzy
          Ach, niepodobna nie kochać Go!
          O tak, niepodobna nie kochać
          To Dziecię, co kocha nas tak!
                Mówią, żem biedny, ja myślę sobie,
                Że już szczęśliwszym nie mogę być!
                Przy tem Dzieciątku i przy tym żłobie
                Czemuż nie można na wieki żyć?!
                      Ale to szczęście czeka nas w niebie,
                      To Boskie Dziecię chce zbawić nas
                      Tam nas przytuli kiedyś do siebie
                      I uszczęśliwi na wieczny czas;
                      O Boskie Dziecię, racz zbawić nas!

  1. Pospieszmy, pasterzu!
    Pospieszmy więc czemprędzej tam!
    Do szopki, do żłóbka!
    Dziś niebo je głosiło nam.
          O jakąż radość dziś czuję w sobie,
          Nigdy tak serce nie biło mi,
          Widać, że dzisiaj przy onym żłobie
          Początek naszych szczęśliwych dni.
          O prawda, przy onym dziś żłobie
          Początek szczęśliwych już dni.
                Powiedz mi jednak, co to znaczy przecie,
                Że w takiej nędzy przychodzi Bóg?
                Nie wiem, lecz sądzę, król na tym świecie
                Przybyłby w świcie dworzan i sług;
                      To Dziecię kiedyś może tu z nami
                      Paść będzie trzody wśród gór i łan,
                      A przecież niebo nas dziś nie mami,
                      Gdy mówi, że to Bóg nasz i Pan.
                      To biedne Dziecię, Bóg nasz i Pan!

  1. Pasterzu, czy widzisz,
    Jak ku nam wyciąga swą dłoń?
    O powiedz, co czynić?
    Jak mamy odezwać się doń?
          Witaj Dziecino! Królu tej ziemi!
          Scielem się kornie u Twoich nóg:
          My sługi Twoje, króluj nad nami,
          Boś Ty nasz Zbawca, Pan nasz i Bóg!
          My sługi Twoje, króluj nad nami,
          Tyś Zbawca, Tyś Pan nasz i Bóg!
                Lecz dar Mu jaki złożyć potrzeba
                Na znak poddaństwa i winnej czci:
                O Jezu, Królu ziemi i nieba,
                Serca dziś nasze składamy Ci.
                      Cóż Ci innego dać nędza może
                      Cóż może pasteirz w darze Ci nieść?
                      Dzieciątko święte, Dzieciątko Boże!
                      Przyjm nasze serca, przyjm naszą cześć,
                      Przyjm nasze,serca, przyjm ,naszą cześć!

  1. O szopko, o żłóbku!
    O jakże mamy uczcić was?
    Chodź, wstąpmy do szopki!
    Patrz, Matka w niej już woła nas.
          O, ta stajenka jakże uboga!
          Jakże bolesny Dziecięcia stan!
          Ach takież ma być mieszkanie Boga,
          Tak się nam rodzi Zbawca i Pan?
          Ach takież jest mieszkanie Boga,
          Tak rodzi się Bóg nasz i Pan.
                Mroźno na polu, a tu przez Szpary
                Na wszystkie strony wiatr zimny dmie.
                Kostnieje Dziecię, ciepłem swej pary
                Bydełko tylko ogrzewa Je.
                      Tak śliczne Dziecię i w takim stanie!
                      Ach, jakże serce do Niego lgnie!
                      Bóg nasz i Zbawca złożon na sianie!
                      Tego tu człowiek nie pojmie, nie,
                      Tego tu człowiek nie pojmie, nie.

 

 

 

 

 

 

 

W tej kolędzie kto dziś będzie

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. W tej kolędzie kto dziś będzie każdy się ucieszy.
    A kto co ma podarować niechaj prędko śpieszy.
    Dać dary z tej miary dla Pana małego
    By nabyć po śmierci zbawienia wiecznego.

  1. Antek wziął konia za uzdę, nie miał go kto wsadzić
    Wstyd mu było jak jałówkę za sobą prowadzić
    Chciał wskoczyć na konia, potłukł sobie nogę,
    A wilcy mu zabiegli, jak cielęciu drogę.

  1. Kuba stary przyniósł dary masła na talerzu
    Sobek parę gołąbeczków takich jeszcze w pierzu
    Wziął Tomek gomułek i jajeczko gęsie
    A Bartek nie miał co dać, stare portki trzęsie.

  1. Stach kudłaty, chłop bogaty, wziął czerwony złoty
    Nie chciał się nikomu kłaniać, biegł prędko do szopy
    Uderzył Jurka w brzuch, tak aż się poruszył
    A Jurko go za łeb, kudły mu osmuszył.

  1. Walek sprawił tłuste raki nierychło z wieczora
    Nałożywszy dwie kobiele biegł prędko przez pola
    Aż tu strach napotkał Walka nieboraka,
    Stanęły dwa wilki niedaleko krzaka.

  1. Głupi Felek nie wziął szelek, mówi lecy będzie
    Po kolędzie zbierać szpyrki, gdzie które nabędzie.
    Biegł Felek bez szelek po śniegu, po grudzie
    Cieszą się, śmieją się: chacha, chacha ludzie.

  1. Gdy obaczył owe gady podskoczył wysoko
    Z wielkim strachem podskoczywszy, wybił sobie oko.
    Uciekał przez krzaki, podarł se chodaki,
    A wilcy mu targali z kobieliny raki.

  1. Maciek biegł po śliskim lodzie, wybił sobie zęby
    Chciał mleko z dzbanka połykać, leciało mu z gęby
    Biegł prędko i upadł, potłukł z mlekiem dzbanek
    Smucił się, żałował, że miał ten frasunek.

  1. Szymek wziął kozę za rogi, prowadzi do Pana
    Śpiewa sobie, wykrzykuje danaż moja, dana.
    Koza się zbrykała, powróz mu urwała
    Skoczyła jak dzika, do lasu bieżała.

  1. Przeto wszyscy oddawajmy swemu Panu dary,
    Pan to dobry, wszystkim szczodry, przyjmie nas do chwały
    Niech będzie, niech będzie Jezus pochwalony
    Który jest, który jest w żłobie położony.

  1. On porwawszy szarawary biegł za nią przez krzaki
    Koza skacze jak szalona, spłoszyły ją ptaki.
    Chwycił ją za ogon i trzyma co mocy
    A koza fiknęła, podbiła mu oczy.

 

 

 

 

 

 

 

Niepojęte dary dla nas daje

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

 

 

  1. Niepojęte dary dla nas daje
    dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy,
    gdy się Wieczne Słowo Ciałem staje,
    mocą swojej cudownej sprawy.
    Nędze świata precz odmiata a płaczliwe jęczenia,
    w dźwięków głosy pod niebiosy i w wesele zamienia;
    skąd dziś wszyscy weseli wyśpiewują Anieli:
         Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
         a na ziemi pokój ludowi!

  1. Niebo dzisiaj z ziemią połączone,
    wyśpiewuje wdzięczności pienie,
    dzięki Bogu czyni nieskończone
    za zjawione ludziom Zbawienie.
    Radość nasza z Mesyasza i wszystkiemu stworzeniu,
    że Pan chwały śmierci strzały skruszył w swym narodzeniu.
    Brzmijże, świecie, wesoło, wydaj rozgłos wokoło:
         Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
         a na ziemi pokój ludowi!

  1. Patriarchów świętych upragnione
    spełniły się oczekiwania.
    Kiedy Słowo z Panny narodzone
    dopełniło wszystkich żądania.
    Gwiazda nowa Jakubowa wypuściła promienie,
    ciemne błędy gasząc wszędy, światła czyni zjawienie.
    Skąd dziś każdy z Anioły wyśpiewuje wesoły:
         Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
         a na ziemi pokój ludowi!

  1. Aby człowiek Bogiem był nazwany,
    Jego postać Bóstwo przybrało,
    by nie brząkał niewoli kajdany,
    Słowo Ojca Ciałem się stało.
    Sługa z Pana, ach, odmiana! Niesłychane przykłady,
    by z wdzięczności dla miłości człowiek w Boga szedł ślady.
    Więc niech pienia odgłosy idą aż pod niebiosy:
         Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
         a na ziemi pokój ludowi!

  1. Już prorockich przepowiedzeń skutki
    odmieniły świat cały mile.
    Oddalając uprzykrzone smutki,
    przywróciły wesołe chwile.
    Wszędy echo brzmi z pociechą, że z daru Zbawiciela
    upewnienie o zbawienie dopełniło wesela.
    Więc z niebieskimi szyki wydajmy dziś okrzyki:
         Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
         a na ziemi pokój ludowi!

 

 

 

 

 

 

 

Cieszmy się i pod niebiosy

 

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Cieszmy się i pod niebiosy
    wznośmy razem miłe głosy,
    Bo wesoła dziś nowina:
    Czysta Panna rodzi Syna.
          |:Bijcie w kotły,
          w trąby grajcie,
          a Jezusa przywitajcie,
          nowonarodzonego.:|

  1. Trzej Królowie ode Wschodu
    z darami swego narodu
    do Betlejem pośpieszają,
    pokłon i dary Mu dają.
          |:Bijcie w kotły,
          w trąby grajcie,
          a Jezusa przywitajcie,
          nowonarodzonego.:|

  1. Złożyła Go na sianeczku,
    między bydlęty w żłóbeczku,
    Aniołowie Go witają,
    chwałę z wysoka śpiewają:
          |:Bijcie w kotły,
          w trąby grajcie,
          a Jezusa przywitajcie,
          nowonarodzonego.:|

  1. I my Go te przywitajmy
    i wesoło zaśpiewajmy:
    witaj, śliczne Niewiniątko,
    zesłane z nieba Dzieciątko.
          |:Bijcie w kotły,
          w trąby grajcie,
          a Jezusa przywitajcie,
          nowonarodzonego.:|

  1. Pastuszkowie na znak dany,
    znalazłszy Pana nad pany,
    z pociechą serca witają,
    Bogiem Go swoim wyznają.
          |:Bijcie w kotły,
          w trąby grajcie,
          a Jezusa przywitajcie,
          nowonarodzonego.:|

  1. Tyś jest Synem Najwyższego,
    Tyś Panem świata całego,
    przez Twe święte Narodzenie
    odpuść grzechy, daj zbawienie.
          |:Bijcie w kotły,
          w trąby grajcie,
          a Jezusa przywitajcie,
          nowonarodzonego.:|

 

 

 

 

 

 

Tusząc pasterze, że dzień blisko

 

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Tusząc pasterze, że dzień blisko,
    Wygnali owce na pastwisko.
    Z obory, z obory, z obory
    Zapędzili pod bory, pod bory.
    Trafili na dobrą trawę,
    Pokładli się na murawę,
    Posnęli, posnęli.
    |:A bydło jadło, jadło, jadło, (x2)
    Potem się pokładło. (x2):|
     
  1. Tego się zaraz wziął momentu,
    Do ciesielskiego instrumentu.
    Nuż robić, nuż robić, nuż robić;
    Dla Jezusa sposobić, sposobić,
    Bardzo piękną kolebeczkę.
    Uczieszył nią Panieneczkę,
    Maryję, Maryję,
    |:O słabe siły, siły, siły! (x2)
    Coście potrafiły? (x2):|
  1. Wilk zaś wypadłszy od ugoru,
    Zagnał im owce aż do boru;
    O bieda, o bieda, o bieda,
    Kozom się wilk paść nie da, paść nie da.
    Podusiwszy już koźlęta,
    Suwa jeszce po jagnięta.
    Masz tobie masz tobie.
    |:Już trzoda cała cała cała. (x2)
    W rozsypkę pójść miała. (x2):|
     
  1. Przybyli z dala już nade dniem,
    Królowie z darem niepoślednim;
    Do szopy, do szopy, do szopy:
    Ściskając Go za stopy,  za stopy
    Klękli z niskim głów pokłonem,
    Służąc Panu złota gronem,
    I mirrą, i mirrą.
    |:W czem Boga szczerze, szczerze, szczerze (x2)
    Uznali w tej mierze. (x2):|
  1. Lecz porwawszy się ze snu Kuba,
    Spojrzawszy, widzi, że tu zguba.
    Ato co, a to co, a to co!
    Jak zakrzyknie swą mocą, swą mocą:
    Nieszczęsne mych lat momenta!
    A kędyż są me jagnięta?
    Już po nich, już po nich.
    |:A anioł leci, leci, leci (x2)
    Jasnością swą świeci. (x2):|
     
  1. Niebo zaś całe jasne stało;
    Wielkim połomieniem znać dawało:
    Że z góry, że z góry, że z góry,
    Do bydlęcej obory, obory,
    Wszystka jasność się ściągała.
    Serca ludzkie przerażała,
    Swem światłem, swem światłem
    |:Więc hurmem, hurmem, hurmem, hurmem (x2)
    Niby jakim szturmem (x2):|
  1. Wtem Kuba na pół umarły zgoła,
    Słyszy spod niebios głos Anioła:
    Gloria, gloria, gloria.
    Ach toć i ja, toć i ja, toć i ja
    Z bydłem razem zginąć muszę,
    Nie wiem, czy mą zbawię duszę,
    Bom grzesznik, bom grzesznik.
    |:Ach! Panie, Panie, Panie, Panie, (x2)
    Cóż się ze mną stanie? (x2):|
     
  1. Krzyknęli razem, w głośne tony,
    Brzmoące na wszystkie świata strony:
    A skały, a skały, a skały,
    Świat i ziemia skakały, skakały:
    Tak były wskroś przeniknione,
    Do melodyi skłonione,
    Niezwykłej, niezwykłej,
    |:Że tylko, ra, ra, ra, ra, ra, ra (x2)
    Samych mów niewiara (x2):|
  1. Powoli potem słów dochodzi!
    Że Anioł nuci: Bóg się rodzi.
    I wstaje, i wstaje, i wstaje,
    Serca sobie dodaje, dodaje.
    Widzi gwiazdę, że stanęła.
    Jasność wielka ogarnęła
    Betlejem, Betlejem, Betlejem.
    |:I woła: trwoga, trwoga, trwoga, (x2)
    Hej! wstańcie dla Boga! (x2):|
     
  1. Wnet przystąpili do nóg Pana,
    Pasterze padli na kolana.
    Wesoło, wesoło, wesoło
    Otoczyli Go wkoło, Go wkoło.
    Darami Go obsypali,
    Bydła, ptactwa nadawali
    Dostatkiem, dostatkiem
    |:A sami dalej, dalej, dalej (x2)
    Piosneczki śpiewali. (x2):|
  1. 6. Porwą sięwszyscy wnet na nogi:
    Rzucą oczyma na cud srogi.
    Poklękli, poklękli, poklękli
    Wraz sięwszyscy przelękli, przelękli.
    Lecz zważając jaki taki,
    Poznaje, że przez te znaki,
    Pełnią się, pełnią się,
    |:Proroctwa owe, owe, owe (x2)
    Izajaszowe. (x2):|
     
  1. Miał Bartek dudy, Grzela skrzypki;
    Stanąwszy z dala od kolébki,
    Oj, rżnęli, oj rżnęli, oj rżnęli,
    A co tylko sił mieli, sił mieli.
    Struny im się pozrywały,
    Dudy też się popękały.
    Oj, grali, oj, grali, oj, grali.
    |:Oj, dyna, dyna, dyna, dyna, (x2)
    Gdzie mała Dziecina. (x2):|
  1. Wnet do Betlejem podskoczyli,
    Bogu swe trzody polecili.
    Ciekawi, ciekawi, ciekawi,
    Święte Dziecię gdzie bawi, gdzie bawi?
    W szopie, gdzie są osioł z wołem,
    Na sianeczku leży społem.
    A tu mróz, a tu mróz, a tu mróz.
    |:Bóg Stwórca płacze, płacze, płacze (x2)
    A stworzenie skacze. (x2):|
     
  1. I chociaż nogę Stach wywinął,
    A Banachowi kołpak zginął,
    Nie stali, nie stali, nie stali,
    Lecz co żywo skakali, skakali.
    Z podkówek swych ognia dając,
    Zawsze: ho! ho! wykrzykając.
    A Maciek, a Maciek, a Maciek:
    |:Hej! da, da, da, da, da, da, da, da, (x2)
    Piosneczki wynajda. (x2):|
  1. Maryja siedząc przy Dziecinie,
    Z wielkiej radości niemal ginie:
    Dogadza, dogadza, dogadza,
    Już na łonie posadza, posadza;
    Już nakarmia, już powija;
    Już kołysząc się uwija,
    Jak może, jak może,
    |:A Józef stary, stary, stary (x2)
    Wesół jest bez miary (x2):|
  1. Amen! zawołał ich gospodarz,
    Całej owczarni pierwszy trzodarz:
    Ustańcie, ustańcie, ustańcie,
    Bogu pokłon oddajcie, oddajcie.
    Nuty, nuty, nuty, nuty,
    Póty, póty, póty, póty
    Zakończcie, zakończcie, zakończcie.
    |:Niech Jezus będzie, będzie, będzie (x2)
    Pochwalon w kolędzie. (x2):|

 

 

 

 

 

 

Północ już była, gdy się zjawiła

 

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Północ już była, gdy się zjawiła
    nad bliską doliną jasna łuna,
    którą zoczywszy i zobaczywszy,
    krzyknął mocno Wojtek na Szymona:
    Szymonie, kochany, znak to nie widziany,
    że całe niebo czerwone!
    |:Na braci zawołaj, niechaj wstawają,
    Kuba i Mikołaj niech wypędzają
    barany i capy, owce, kozły, skopy zamknione.:|
  1. Więc ich tamuje i perswaduje
    Bartos, jako stary, w te słowa:
    Czego krzyczycie, gwałty czynicie?
    Nie gorze lecz to jest rzecz nowa:
    Bg się na świat rodzi, witać się Go godzi,
    Pójdźmyż do niego z darami.
    |:Weź, Kuba indyka! Ty wojtku, cielę!
    Ja Mu poduszeczkę z puchu uścielę,
    Grześko zagra w dudki, by skakał malutki wraz z nami.:|
  1. Na te wołania z smacznego spania
    porwał się Stach z Grześkiem i spadł z broga.
    Maciek truchleje, od strachu mdleje,
    woła: Uciekajcie, ach, dla Boga!
    Grześko żebro złamał, Stach na nogę chromał,
    bo ją w kolanie wywinął.
    |:Oj oj oj oj dla Boga! - Pawełek wola,
    uciekajcie prędko gore stodoła,
    Pogorzały szopy i pszeniczne snopy, Jan zginął.:|
  1. Biegną więc w skoki, nabrawszy w troki
    Jabłek, obwarzanków i gruszek
    Miodu praśnego, masła młodego,
    Mleka i śmietany dzbanuszek
    Kurcząt młodych czworo, kur starych ośmioro,
    Przy tym jaj świeżych dwie kopy,
    |:Dwie kozy dla mleka i jagniąteczko
    Indyka, kapłona i cieląteczko
    Idąc wygrywają, szczęśliwie stawają u szopy.:|
  1. Leżąc w stodole, patrząc na pole,
    ujrzał Bartosz stary Anioły,
    które wdzięcznymi głosami swymi
    okrzyknęły ziemskie padoły:
    Na niebie niech chwała Bogu będzie trwała,
    a ludziom pokój na ziemi!
    |:Pasterze wstawajcie, witajcie Pana,
    pokłon Mu oddajcie, wziąwszy barana;
    skocznie Mu zagrajcie, głosy zaśpiewajcie zgodnymi!:|
  1. Stojąc pod ścianą, powyjmowano,
    Co z sobą przynieśli dla Pana:
    Dał Wojtek cielę, Stach jaj kobielę,
    Mikołaj i Szymon barana;
    Grześko obwarzanki, Kuba dzban śmietanki,
    Przytem jaj świeżych dwie kopy.
    |:Klęknąwszy, z darami serca oddali;
    Stanąwszy parami, na dudkach grali;
    Potem się skłonili, do domu wrócili wesoło.:|

 

 

 

 

 

 

Przylecieli tak śliczni Anieli

 

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Przylecieli tak śliczni Anieli,
    Wszyscy w bieli, złote piórka mieli.
    |:Przynieśli nam wesołą nowinę,
    Panna Czysta zrodziła Dziecinę.:|
  1. Zdjęła Panna swój rąbeczek z głowy
    Ściele w żłóbku Panu Jezusowi.
    |:A lulajże, drogie serce moje,
    Bo Cię kocham, tak, jak życie swoje.:|
  1. A zrodziwszy w pieluszki powiła
    A powiwszy – na sianku złożyła.
    |:Leży, leży Jezus malusieńki,
    Leży, leży Jezus nagusieńki.:|
  1. Pastuszkowie, grajcie Stwórcy swemu,
    W tej stajence dla was zrodzonemu.
    |:Proścież Pana, by wam błogosławił,
    Tu na ziemi, a w niebie postawił.:|

 

 

 

 

 

 

Bracia, patrzcie jeno

 

 

Posłuchaj melodii:

 

¯Zapisz melodię na dysku

 

 

  1. Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje!
    Znać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje.
    |:Rzućmy budy, warty, stada;
    niechaj nimi Pan Bóg włada,
    a my do Betlejem, a my do Betlejem,
    do Betlejem.:|
  1. Jak prorok powiedział: Panna zrodzi syna,
    Dla ludu całego szczęśliwa nowina:
    |:Nam zaś radość w tej tu chwili,
    Gdybyśmy Pana zobaczyli
    w szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem,
    przy Betlejem:|
  1. Patrzcie, jak tam gwiazda światłem swoim miga,
    pewnie dla uczczenia Pana swego ściga.
    |:Krokiem śmiałym i wesołym
    śpieszmy i uderzmy czołem
    przed Panem w Betlejem, przed Panem w Betlejem,
    w Betlejem:|
  1. Betlejem miasteczko w Juda sławnym będzie,
    Pamiętnym się stanie w tym kraju i wszędzie.
    |:Ucieszmy się więc ziomkowie,
    Pana tego już uczniowie
    w szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem,
    przy Betlejem:|
  1. Wszakże powiedziałem, że cuda ujrzymy:
    Dziecię, Boga świata, w żłobie zobaczymy.
    |:Patrzcie, jak biednie okryte
    w żłobie Panię znakomite
    w szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem,
    przy Betlejem:|
  1. Obchodząc pamiątkę odwiedzin pasterzy,
    każdy czciciel Boga, co w Chrystusa wierzy,
    |:Niech się cieszy i raduje,
    że Zbawcę swego znajduje
    w szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem,
    przy Betlejem:|

 

 

Jesteś w serwisie Gminy Brzostek